Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
zuy_pan
Bad Motherfucker

Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 5826
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 40 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Nie wiem, skąd mam wiedzieć? Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pon 22:19, 04 Sierpień 2014 Temat postu: Stanisław Ignacy Witkiewicz "Witkacy" |
|
Witkacy malarz, dramaturg, pisarz, po części filozof, w swoich czasach uznawany za bardzo mocnego ekscentryka, bohater plotek i skandali, które zwykle nie miały wiele wspólnego z rzeczywistością, można powiedzieć, w dzisiejszym języku, niemal celebryta.
Z twórczością malarską Witkacego miałem jakieś spotkania na żywo, bo kilka portretów znajduje się w muzeum w Radomiu, które dane mi było zwiedzić, byłem też w muzeum narodowym w Warszawie, ale akurat chyba tam nie ma nic. Obrazy wykonywane po narkotykach przyniosły mu trochę rozgłosu, oraz zbudowały jego stereotypowy wizerunek ćpuna i pijaka, jednak sam Witkiewicz zaprzecza, że kiedykolwiek był uzależniony od czegokolwiek innego niż tytoń (co też uważał za paskudny nałóg), nawet w przypadku alkoholu podobno tylko kilka razy w życiu zdarzyło mu się pić bez przerwy kilka dni, był natomiast dość zawziętym eksperymentatorem. A wracając do malarstwa, nie będę udawał eksperta i przepisywał Wikipedii, bo to bez sensu, ale to co widać na pierwszy rzut oka, to, że jego obrazy dzielą się na realistyczne i surrealistyczne czy abstrakcyjne, prawdopodobnie jest bezpośrednie przełożenie na "trzeźwość" autora, z przeglądanych dzieł tego drugiego rodzaju spodobało mi się na przykład to:
lub to:
Tutaj całkiem fajny zbiór na blogasie:
[link widoczny dla zalogowanych]
Obrazy te są dla mnie całkiem ciekawe, nie tylko artystycznie, bo na tym się nie znam, chociaż mi się podobają, ale pokazują całkiem ciekawą rzeczy, ukazują działanie narkotyków na człowieka obdarzonego bogatą wyobraźnią i wrażliwością, z resztą Witkacy w książce o narkotykach (o której trochę jeszcze napiszę później) kilka razy wspomniał, że narkotyki mogą, jego zdaniem, mieć pozytywny wpływ tylko na sztukę, to jest, że ćpanie może dać pewne bodźce które u "artysty" dadzą efekt pozwalający na stworzenie czegoś wartościowego.
Z obrazów bardziej realistycznych podobają mi się jego rysunki portretowe:
albo takie rzeczy z pogranicza obu rodzajów:
Jeżeli chodzi o pisanie Stacha to czytałem do tej pory niestety niewiele, przeczytałem "Nikotyna, alkohol, kokaina, peyotl, morfina, eter" lub inaczej "Narkotyki" gdzie opisuje stany narkotykowe i skutki ich zażywania, generalnie mocno odradzając stosowanie wszystkiego, oprócz peytolu, czyli narkotyku psychodelicznego z kaktusa rosnącego w Meksyku i na pustynnym południu USA zawierającego głównie meskalinę, najciekawsze w tym wszystkim poza opisem wizji peytolowych są bardzo ciekawe dygresje, podobały mi się niektóre spostrzeżenia Witkacego na temat sztuki oraz natury typowego człowieka, który nie potrzebuje sztuki, tylko ogłupia się dancingami, radiem, gazetą, ewentualnie jakąś powieścią kryminalną i wódą, które mu zastępują wszelkie przeżycia estetyczne i duchowe, z resztą jeden z fragmentów jakiś czas temu postowałem w tym miejscu:
http://www.metalrockforum.fora.pl/offtopic,18/o-wszystkim,173-1780.html#118474
Czytałem też jego omówienie teorii Freuda i teorii Kretschmera, to jakaś psychoanaliza, chociaż Witkacy się tym zachwycał, ja się na tym nie znam i traktuję jako pewną ciekawostkę, zainteresowanych odsyłam do dzieła Niemyte Dusze, niestety dalej tam są jakieś dziwne teorie rozwoju historii cytowane po Marksie bodjaże i ma to ze 150 stron, więc nie doczytałem.
Z dramatów przeczytałem Tumora Mózgowicza, tutaj trudno mi napisać coś mądrego, na pewno mi się podobało i było zabawne, było też dość dziwaczne, ciekawa intryga, do tego rozwiązana w ostatniej scenie, absurd goni absurd, nie wiem do końca do jakich (i czy w ogóle do jakiś) realnych wydarzeń odnosiła się sytuacja z nową teorią matematyczną, ale tak z dzisiejszej perspektywy, gdy często powstają jakieś dziwne teorie naukowe (no nie w matematyce) jest to całkiem ciekawe.
Niestety czytałem tylko tyle, chociaż na pewno na tym nie skończę.
Na koniec anegdotka, którą słyszałem od znajomego (bardziej znajomego Mateusza nihli kota), który pracuje dla antykwariatu i tam coś działa, no i trafił do jego rąk egzemplarz jakiejś pracy filozoficznej na temat metajęzyka z odręcznymi notatkami Witkacego właśnie i jedna z nich brzmiała "Metajęzykiem można zrobić metaminetę".
Post został pochwalony 1 raz
Ostatnio zmieniony przez zuy_pan dnia Pon 22:25, 04 Sierpień 2014, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
nihil reich
Hipopotam

Dołączył: 03 Lip 2013
Posty: 1211
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 17 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 11:10, 05 Sierpień 2014 Temat postu: Re: Stanisław Ignacy Witkiewicz "Witkacy" |
|
zuy_pan napisał: |
Na koniec anegdotka, którą słyszałem od znajomego (bardziej znajomego Mateusza nihli kota), który pracuje dla antykwariatu i tam coś działa, no i trafił do jego rąk egzemplarz jakiejś pracy filozoficznej na temat metajęzyka z odręcznymi notatkami Witkacego właśnie i jedna z nich brzmiała "Metajęzykiem można zrobić metaminetę". |
Wątpię, czy bezpośrednio do jego rąk ta książka trafiła, chyba po prostu o tym gdzieś usłyszał. Internet podpowiada, że to brzmiało tak:
“Czy przy pomocy metajęzyka można zrobić metaminetę?”
— Witkacy w komentarzu do "Pojęcia prawdy w językach nauk dedukcyjnych" Tarskiego
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
nihil reich
Hipopotam

Dołączył: 03 Lip 2013
Posty: 1211
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 17 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 11:17, 05 Sierpień 2014 Temat postu: |
|
Zagadki same się zgadują,
Wszystko samo siebie tworzy,
Póki się śmierć nie umorzy
Sama sobą, zagadki się radują,
Życie patrzy w zwierciadło
Swej własnej głębi.
Przerażenie samo się zdębi
Ze strachu przed sobą.
To, co samo upadło,
Własną nad sobą żałobą,
Samo swoją ozdobą się stanie
W końcu - nic nie zostanie:
Śmierć jednolita
Zastygnie sama w sobie.
Nic o nic nie zapyta
W swym własnym pustym grobie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Johanan
Wafel

Dołączył: 30 Lis 2013
Posty: 387
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
|
Powrót do góry |
|
 |
FernMustBurn
Nosal

Dołączył: 01 Lip 2014
Posty: 73
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 00:15, 06 Sierpień 2014 Temat postu: |
|
Kilka moich ulubionych cytatów mistrza Witkacego:
Poezja nie jest wyrażaniem myśli w rymach, tylko tworzeniem syntezy obrazów, dźwięków i znaczeń słów w pewnej formie. Ale, jeśli forma jest wstrętna, to nawet najlepszą myśl obrzydzić może.
Pusz się draniu, pusz się, pusz -
Potem hycniesz w grób i kusz.
O wy, znikomo małe fakty,
W Nieskończoności czarnych żądz,
O, jakże marne są wszystkie akty,
Tych, co się puszą, karki swe gnąc...
O jakże dziwnym jest świat,
Widziany przez oczy wariata,
W spojrzeniu ich, zdrowy człowieku,
Nie poznałbyś wcale świata.
How horrible and true and strange
And there is no possible change
Różnorodność przeżyć nigdy nie zaszkodzi,
Jeśli człek się przy tym nie bardzo zasmrodzi,
A gdy i to nawet i tak nic nie szkodzi,
Bo właściwie mówiąc, kogo to obchodzi! Hej! (To chyba Szwecy, jeśli dobrze kojarzę.)
Lubicie tutaj czasem komuś pocisnąć, to patrzcie, jak to robił geniusz:
Dziś albo jutro
Na bordo papierze
Muszę się uporać
Z twą mordą frajerze.
Nie jest to przyjemność duża
Cały dzień malować stróża
I za taki marny zysk
Zagłębiać taki głupi pysk.
I moje życiowe motto:
Z głupim człowiekiem nie warto gadać,
Więc stulcie pyski i proszę siadać!
Ciężko jest żyć w plugawej naszej atmosferze,
Czasami, ach, wprost nawet kogoś z boku litość bierze -
Pociecha w tym, że gorzej być plugawcem, ach, samemu,
Bo nic już nie pomoże, ach, takiemu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
nihil reich
Hipopotam

Dołączył: 03 Lip 2013
Posty: 1211
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 17 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Śro 01:30, 06 Sierpień 2014 Temat postu: |
|
Samotna jestem na tych piaskach,
Gdzie Tyfon skrzydłem ocienia pustynię
I rdzawe plamy krwi rosną.
Tu wygnam z siebie świnię.
Lecz roje much obsiadły
Mą czaszkę pełną miodu,
Z kochanką mą dialektyką
Nie mogę wziąć rozwodu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Mistyczny Brodacz
Nosal

Dołączył: 06 Sty 2017
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Otchłań Piekielna Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pią 01:15, 06 Styczeń 2017 Temat postu: |
|
Lubię go, byłem na wystawie. Obrazy jak najbardziej godne uwagi.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|