Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
doggod
Wafel
Dołączył: 04 Sty 2017
Posty: 461
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Śro 14:04, 06 Marzec 2019 Temat postu: |
|
DziadMarvin napisał: | W JD nie było nic gotyckiego ani w wizerunku, ani w tekstach. A samo brzmienie to za mało by oddzielić gotyk od post punka. |
Co do wizerunku, to się zgodzę. Choć i tu są wyjątki. Nie wiem czy znasz, ale jest/była taka grupa angielska Long Pig, która jest zaliczana do rocka gotyckiego. Ich wizerunek natomiast miał niewiele wspólnego z tym gotyckim. W Polsce podobnie było z formacją 1984 czy Pornografia. Niby gotyckie, ale wizerunkowo - niekoniecznie. Co do tekstów to już się kategorycznie nie zgodzę. Trzeba jednak tu zaznaczyć, że tematyka egzystencjalna czy eschatologiczna, która w rocku gotyckim odgrywały bardzo ważną rolę, tak naprawdę była obecna również w innych nurtach muzycznych. Zresztą, rock gotycki to bardzo pojemny i niejednolity nurt muzyczny, który miał bardzo szeroką bazę tematów podejmowanych w tekstach. Akurat Joy Division w tekstach byli solidnie "gotyccy" w moim przekonaniu. Przecież The Cure to kontynuacja tego, co JD ujmowali w tekstach.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez doggod dnia Śro 14:05, 06 Marzec 2019, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
zuy_pan
Bad Motherfucker
Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 5826
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 40 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Nie wiem, skąd mam wiedzieć? Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Śro 18:06, 06 Marzec 2019 Temat postu: |
|
Może niech Marvin napisze nam co uważa za elementy gotyckie w muzyce, bo na razie wiemy, że Joy Division nie mieści się w tej definicji, ale nie wiemy jaka ona jest.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
DziadMarvin
Wafel
Dołączył: 19 Wrz 2018
Posty: 189
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Śro 18:48, 06 Marzec 2019 Temat postu: |
|
Na pewno nie to co pakujesz sobie w tyłek czytając swoje wypociny
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
zuy_pan
Bad Motherfucker
Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 5826
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 40 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Nie wiem, skąd mam wiedzieć? Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Śro 19:44, 06 Marzec 2019 Temat postu: |
|
Dobra, a coś na temat? Bo jak zwykle jak przychodzi do merytorycznej dyskusji to się obsrałeś, a do wyzwisk to pierwszy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
DziadMarvin
Wafel
Dołączył: 19 Wrz 2018
Posty: 189
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Śro 19:55, 06 Marzec 2019 Temat postu: |
|
Nie wyzwiska, przyjmuję po prostu Twoją retorykę.
O, pan zuy_pan i chęć czegoś merytorycznego? Ok, przyjmuję wyzwanie.
Po samym brzmieniu ciężko jest powiedzieć o tym, że coś jest gotyckie, bardziej sceniczny image, teksty, strona wizualna. Tak jak Rory powiedział - styl w architekturze, tylko tutaj chodzi o pyski muzyków. Gdy mówi się że jakiś zespół brzmi gotycko, to prawdopodobnie wtedy brzmi jak jakiś zespół który grał w określonej stylistyce, a jego członkowie mieli wymalowane w określony sposób ryje i włosy, stąd uznano go za gotycki. I wszystkie zespoły które będą z niego zauważalnie czerpać będą nazywane gotyckimi. A także zespoły które działały równolegle.
Gdybyście nie wiedzieli jak wyglądał Peter Murphy, Siouxie czy Robert Smith (gdy umalowani) to zapewne do głowy nie przyszłoby wam by nazwać to czymś gotyckim. Zresztą wybierzcie się latem do Bolkowa. Jak zobaczycie co się tam dzieje, kto się tam dzieje, to w życiu nie obrazicie już JD czy Xymoxów określeniem gotycki. Gotyk to swoiste show, dlatego już bardziej rozumiem określenie gotycki metal, a wszyscy wiemy że to już coś co momentami leci w gówno
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
doggod
Wafel
Dołączył: 04 Sty 2017
Posty: 461
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Śro 20:20, 06 Marzec 2019 Temat postu: |
|
DziadMarvin napisał: | Nie wyzwiska, przyjmuję po prostu Twoją retorykę.
O, pan zuy_pan i chęć czegoś merytorycznego? Ok, przyjmuję wyzwanie.
Po samym brzmieniu ciężko jest powiedzieć o tym, że coś jest gotyckie, bardziej sceniczny image, teksty, strona wizualna. Tak jak Rory powiedział - styl w architekturze, tylko tutaj chodzi o pyski muzyków. Gdy mówi się że jakiś zespół brzmi gotycko, to prawdopodobnie wtedy brzmi jak jakiś zespół który grał w określonej stylistyce, a jego członkowie mieli wymalowane w określony sposób ryje i włosy, stąd uznano go za gotycki. I wszystkie zespoły które będą z niego zauważalnie czerpać będą nazywane gotyckimi. A także zespoły które działały równolegle.
Gdybyście nie wiedzieli jak wyglądał Peter Murphy, Siouxie czy Robert Smith (gdy umalowani) to zapewne do głowy nie przyszłoby wam by nazwać to czymś gotyckim. Zresztą wybierzcie się latem do Bolkowa. Jak zobaczycie co się tam dzieje, kto się tam dzieje, to w życiu nie obrazicie już JD czy Xymoxów określeniem gotycki. Gotyk to swoiste show, dlatego już bardziej rozumiem określenie gotycki metal, a wszyscy wiemy że to już coś co momentami leci w gówno |
Problem w tym, że festiwal gotycki w Bolkowie czy Wave-Gotik-Treffen w Lipsku są "gotyckie" jedynie z nazwy od ładnych paru lat, bo występują tam grupy metalowe, elektroniczne, progresywne, synth popowe industrialne, a nawet avant progowe. Publika też jest różna pod względem wizualnym. Zresztą, nie uważasz, że jest wielkim nadużyciem rozważanie nad estetyką w muzyce w kontekście stylu wyglądu wykonawców czy fanów? Przecież to bezsens.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Filas
Moderator
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3117
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 15 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Etceteragrad Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Śro 20:37, 06 Marzec 2019 Temat postu: |
|
DziadMarvin napisał: | W JD nie było nic gotyckiego ani w wizerunku, ani w tekstach. A samo brzmienie to za mało by oddzielić gotyk od post punka. |
Owszem, za mało, ale tylko dlatego, że mieszasz definicje - post-punk to w dużej mierze kwestia podejścia, a nie konkretnej estetyki. "Rock gotycki" (tudzież podobne stwierdzenia w stylu "muzyka gotycka") to już konkretna estetyka. Samo brzmienie w rzeczy samej jest wyznacznikiem gotyku - po prostu to kwestia korzystania z pewnych patentów brzmieniowych, faktur, nastrojów, czy tematyki. Tak jak blus jest mocno nieformalny, tak tutaj jest podobnie.
DziadMarvin napisał: | Gdybyście nie wiedzieli jak wyglądał Peter Murphy, Siouxie czy Robert Smith (gdy umalowani) to zapewne do głowy nie przyszłoby wam by nazwać to czymś gotyckim. Zresztą wybierzcie się latem do Bolkowa. Jak zobaczycie co się tam dzieje, kto się tam dzieje, to w życiu nie obrazicie już JD czy Xymoxów określeniem gotycki. Gotyk to swoiste show, dlatego już bardziej rozumiem określenie gotycki metal, a wszyscy wiemy że to już coś co momentami leci w gówno |
Masz pecha, bo akurat miałem okazję spędzić spory kawałek życia w tejże mieścinie i akurat z "nienazywaniem Clan of Xymox określeniem gotycki" to się trochę sam obsrałeś, bo akurat to jest kwintesencja swoistego - opartego na synth-popie swoją drogą - smucenia bardzo charakterystycznego dla gotów.
Nie trzeba stosować podejścia holistycznego, żeby osiągnąć konkretny rezultat, gdyż sama estetyka jest bardzo szeroka - zresztą, na CP przelewają się estetyki wampirystyczne, militarne, cyberpunkowe i inne, a nie tylko gotycka... Ale to trzeba już mieć troszkę pojęcia o współczesnych nurtach.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Filas dnia Śro 20:42, 06 Marzec 2019, w całości zmieniany 3 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
zuy_pan
Bad Motherfucker
Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 5826
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 40 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Nie wiem, skąd mam wiedzieć? Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Śro 21:40, 06 Marzec 2019 Temat postu: |
|
Pojęcie rock gotycki wcale nie wzięło się od gotyckiej architektury, tylko bardziej od tak zwanego gotyckiego horroru, czyli więcej ma to związku z Edgarem Allanem Poe, niż z katedrą Notre Dame.
Nazwa wzięła się trochę od wizerunku, ale stąd, że kojarzyła się z klasycznymi filmowymi horrorami, głównie tymi Universala, ale też Hammera, w każdym razie z pewną specyficzną estetyką starych filmów grozy, ale za tym wizerunkiem szło też brzmienie, klimat, konkretna tematyka.
Alternatywną nazwą proponowaną przez dziennikarzy w epoce był zresztą death rock. No właśnie, to nie muzycy, a dziennikarze tworzą nazwy gatunków, ale to już materiał na inną dyskusję.
W każdym razie, można grać gotycką, cmentarną i melodyjną, dekadencko-melanholijną muzykę będącą jednym z nurtów w post-punku nie malując sobie oczu i nie tapirując fryzury.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez zuy_pan dnia Śro 21:41, 06 Marzec 2019, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Filas
Moderator
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3117
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 15 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Etceteragrad Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Śro 23:38, 06 Marzec 2019 Temat postu: |
|
zuy_pan napisał: | Alternatywną nazwą proponowaną przez dziennikarzy w epoce był zresztą death rock. No właśnie, to nie muzycy, a dziennikarze tworzą nazwy gatunków, ale to już materiał na inną dyskusję.
W każdym razie, można grać gotycką, cmentarną i melodyjną, dekadencko-melanholijną muzykę będącą jednym z nurtów w post-punku nie malując sobie oczu i nie tapirując fryzury. |
Death rock odnosił się do bardzo specyficznych form, które też w post-punku wyrosły, z tego co pamiętam do projektów pokroju Alien Sex Fiend. Troszkę inna estetyka, mimo wszystko.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
zuy_pan
Bad Motherfucker
Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 5826
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 40 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Nie wiem, skąd mam wiedzieć? Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Czw 08:29, 07 Marzec 2019 Temat postu: |
|
Spotkałem się z zamiennym używaniem tych terminów, ale teraz raczej nie chce mi się szukać, a to co mówisz ma sens.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
doggod
Wafel
Dołączył: 04 Sty 2017
Posty: 461
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Czw 09:31, 07 Marzec 2019 Temat postu: |
|
Filas napisał: | Death rock odnosił się do bardzo specyficznych form, które też w post-punku wyrosły, z tego co pamiętam do projektów pokroju Alien Sex Fiend. Troszkę inna estetyka, mimo wszystko. |
Z Alien Sex Fiend jest taki problem że oni strasznie manieryczną muzykę grali/grają, która wymykała się jednoznacznym łatkom gatunkowym. Najczęściej spotykałem się z tym, ze to właśnie oni byli kojarzeni z rockiem gotyckim. Death rock to głównie termin stosowany w USA dla ichniejszych grup, które flirtowały z teatralną "mrocznością" w muzyce. Choćby taki zespół, jak Christian Death, czołowy reprezentant tegoż death rocka. Praktycznie rzecz ujmujac rock gotycki i death rock to jedno i to samo... Ja w każdym razie nie widzę tam większych różnic.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez doggod dnia Czw 09:34, 07 Marzec 2019, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|